Strona główna Blog Strona 22

PODSUMOWANIE RUNDY JESIENNEJ W KLUBACH GMINNYCH: Rozmowa z Tomaszem Kaczmarkiem, kierownikiem „Zrywu Głębowice”

0

Rozmowa z Tomaszem Kaczmarkiem, kierownikiem „Zrywu Głębowice”, zespołu grającego w klasie B, w grupie Wrocław I.

Jak mówi, „Zryw Głębowice” jesteśmy bardzo młodym klubem.
– Rozpoczynaliśmy ponad dwa lata temu nie mając nic. Dosłownie nic: ani strojów, ani siatek po prostu żadnego sprzętu. Przez te dwa lata uważam że naprawdę udało się zrobić bardzo dużo: Remont boiska – oczywiście dzięki pomocy lokalnego samorządu. Zakupiliśmy dwa komplety stroi, każdy z zawodników otrzymał :dresy, strój, torbę na rzeczy, koszulkę treningową, koszulkę termo aktywną, kurtkę klubową. Ciągle piszemy różnego typu projekty o finansowanie naszej działalności. Naszym marzeniem są trybuny i szatnia dążymy to tego marzenia. Mamy najmłodszy zespół w lidze, gra u nas dużo nastolatków. Staramy się jak możemy. Jednak ciężko nam namówić zawodników do gry u nas. Inne zespoły nie mają tego problemu istnieją już parę dekad, my dopiero zaczynamy. Proszę nas nie skreślać, jeszcze pokażemy na co nas stać – mówi Tomasz Kaczmarek

Jak podsumowałby Pan jesienną, nietypową rundę? Skąd ostatnie miejsce w tabeli?

– Na pewno jeśli chodzi o wynik czysto sportowy to runda jest dla nas ogromnym rozczarowaniem. Spodziewaliśmy się ciężkiego okresu, ponieważ zespół przechodzi turbulencję i przebudowę. Jednak trzeba powiedzieć szczerze, że nikt w najczarniejszych snach nie brał pod uwagę tego, że zakończymy rundę na ostatnim miejscu i z tak małą liczbą punktów. Złożyło się na to wiele czynników, między innymi słaba frekwencja niektórych zawodników na meczach, co za tym idzie brak zgrania zespołu. Transfery, które planowaliśmy przed rozpoczęciem sezonu w dużej większości niestety nie doszły do skutku. Małe doświadczenie zespołu, naszą kadrę w większości stanowią zawodnicy bardzo młodzi którzy w niejednym przypadku dopiero zaczynają swoją przygodę z grą w piłkę. Jednak nie wszystko było słabe, są też plusy. Zrobiliśmy duży skok jeżeli chodzi o infrastrukturę i wygląd wizerunkowy zespołu. Na ogromny plus należy zaliczyć to, że nasze szeregi zasiliło dużo bardzo młodych zawodników, to rokuje dobrze na przyszłość.

Za jakie elementy gry może pochwalić Pan swoich zawodników, a nad czym muszą jeszcze popracować?

– Ciężko tak teraz wymienić za co można pochwalić zespół a za co nie. Na pewno pochwalić należy większość zawodników za podejście do gry. Oni naprawdę żyją tym zespołem, interesują się kto będzie na meczu kto nie, przekazują swoje spostrzeżenia. Nakręcają się sami miedzy sobą żeby była jak największa frekwencja na treningach i meczach. Popracować należy na pewno nad podejściem taktycznym zespołu do meczu. Trzeba wyrobić pewne automatyzmy, muszą wiedzieć jak się ustawić w stosunku do przeciwnika. Kiedy można opuścić swoją strefę a kiedy nie. Kiedy kolegę trzeba asekurować, a kiedy można sobie pozwolić na powolny powrót do obrony. W zespole potrzeba też wzmocnień w postaci doświadczonych zawodników, ale to już rola moja i zarządu.

Który z zawodników zasługuje na szczególną pochwałę za grę w jesiennej rundzie?

-Piłka nożna jest sportem drużynowym, wygrywają wszyscy i wszyscy przegrywają. Nie wypada wyróżniać jakichkolwiek zawodników. Jednak pozwolę sobie na wyjątek i wyróżnię Janka Juzwe. Niewątpliwie zasługuje na wyróżnienie. W większości meczów ciągnął nasz zespół, zawsze daje z siebie 100% nigdy nie odpuszcza. Jest dobrym przykładem dla młodych zawodników.

Podczas rozgrywek pojawił się problem z wąską kadrą. Czym był on spowodowany?

-Tak, to niewątpliwie był spory problem. Złożyło się na to wiele rzeczy: kwarantanny, praca zawodników w systemie zmianowym, różnego typu imprezy okolicznościowe oraz kontuzje. To jest normalna rzecz każdy gra dla przyjemności nie zarobkowo, więc nie zawsze można być obecnym na meczu. Te wszystkie powody są jak najbardziej do zaakceptowania i do przyjęcia. Jednak każdy zespół się składa z różnych charakterów, jedni grają do końca inni odpuszczają.  Niestety niektórzy zawodnicy po kilku słabszych wynikach po prostu przestali przyjeżdżać na mecze. Wiadomo że to wyniki budują drużynę, ale takiego podejścia niektórych zawodników nigdy nie zrozumie. Albo jesteś mężczyzną i dotrzymujesz danego słowa albo nie. Takie jest moje zdanie.

Co jeszcze sprawiało drużynie największą trudność podczas rundy jesiennej?

– Na pewno to, że nie gramy u siebie w Głębowicach. To jest spora trudność. Oczywiście boisko w Wińsku jest bardzo piękne i na pewno najlepsze w tej klasie rozgrywkowej, ale jest też niestety bardzo duże. Jesteśmy drużyną, która dobrze się czuje na mniejszych boiskach. Bardzo ciężko było się nam przestawić na grę na tzw. ,,lotnisku”. To nie są wytłumaczenia, bo oczywiście zawiedliśmy sportowo na całej linii, ale rozgrywanie meczów w roli gospodarza na ogromnym boisku też nam nie pomogło.

Podobnie jak wiosną, na trybunach niemal nie było widowni. Czy zespół odczuwał brak kibiców podczas rozgrywek?

-Już prawie półtora roku gramy w roli gospodarza poza Głębowicami, zdążyliśmy się przyzwyczaić do braku większej ilości kibiców na meczu.

Zryw Głębowice nie grał na swoim boisku. Jak dawaliście sobie radę organizacyjnie? Gdzie odbywały się mecze?

-Organizacyjnie nie stanowiło to dla nas większego problemu. Wbrew pozorom nasz zespół jeżeli chodzi o sprawy organizacyjne i zarządzanie to jest naprawdę na dobrym poziomie. Bardziej problem był w sferze mentalnej, ponieważ każdy miał z tyłu głowy myśl, że mimo bycia gospodarzem w tym meczu to w sumie gramy na wyjeździe. Najpierw rozgrywaliśmy mecze na boisku w Warzęgowie, ostatnią rundę na stadionie w Wińsku. Chciałbym tutaj skierować podziękowania zarówno dla Ruchu Warzęgowo i GOSTiR Wińsko za wynajem boiska i za naprawdę dobrą współpracę.

Kiedy wrócicie do gry na własnej murawie i co się na niej zmieni?

-Do gry na ,,Zryw Arena” wrócimy już na wiosnę. Nie możemy się doczekać tej chwili. Zmieni się bardzo dużo, gra przed swoją publicznością to zupełnie inna motywacja. Na mecze przychodzą rodziny zawodników, każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony. Zupełnie inaczej gra się na boisku gdzie znasz każdą kępkę trawy, wiesz gdzie może być mokro a gdzie twardo. Zapewne trochę zajmie czasu zanim poznamy na nowo nasze boisko. Ponieważ płyta przeszła gruntowny remont, zostały zakupione nowe bramki, zamontowane piłko chwyty i ogrodzenie. Również budki dla zawodników będą nowe i mamy ogromną nadzieję że uda nam się znaleźć fundusze na zakup trybun dla kibiców.

Koronawirus krzyżuje plany wszystkim, również sportowcom. Najprawdopodobniej nie będą się odbywały tradycyjne rozgrywki futsalowe. Jak zamierza Pan zadbać o formę zawodników zimą? Czy będą to drużynowe przygotowania czy z powodu pandemii postawi Pan na treningi indywidualne?

– Nie jestem trenerem więc nie będę się wypowiadał na ten temat, to nie moje kompetencję. Treningi Indywidualne na poziomie klasy B nie są możliwe do wykonania.

Jakie cele stawia Pan przed drużyną w rundzie wiosennej? Na którym miejscu w tabeli chciałby Pan zakończyć sezon?

– Na pewno celem jest lepsza gra oraz stabilizacja składu. W dalszym ciągu planujemy ogrywać jak najwięcej młodych zawodników, taka filozofia z czasem na pewno zaprocentuje. Celem koniecznym też jest wzmocnienie kadry kilkoma doświadczonymi zawodnikami, ale to już moją w tym głowa i zarządu. Chciałbym żeby każdy z zawodników cieszył się na myśl że jest członkiem zespołu Zryw Głębowice. Gra ma sprawiać przyjemność, a nie jakąś niepotrzebną presje. Celem jest utrzymanie bardzo dobrej atmosfery w zespole oraz poprawa lokaty w tabeli.

Czego powinniśmy życzyć drużynie Zrywu Głębowice na nadchodzący czas?

– Przede wszystkim zdrowia wszystkich zawodników, cierpliwości oraz szczęścia.

Dziękuję za rozmowę.
Zdjęcia dzięki uprzejmości Groundhopping Wlkp.

 

Zdjęcia dzięki uprzejmości Groundhopping Wlkp.

 

 

 

Paweł Łoziński, nadzieja trenerska Gminy Wińsko

0

Rozmowa z Pawłem Łozińskim, prezesem i trenerem w Klubie Zryw Głębowice. Obecnie studiującym na AWF Wrocław na kierunku trenerskim. Pomaga również trenować dzieci, kategoria żaki w Klubie Śląsk Wrocław i również tam odbywa praktyki.

Co skłoniło Cię do pełnienia takiej funkcji w klubie Zryw Głębowice? Zwykle dotyczy to starszych osób jeśli chodzi o zarządzanie klubem. Skąd ten zapal?

Od najmłodszych lat interesowała mnie piłka, razem z kolegami spotykaliśmy się aby wspólnie pograć. Jeździliśmy na orliki i braliśmy udział w turniejach gminnych. Podczas jednego z meczy niedzielnych żonaci- kawalerzy, którym dopisywała duża frekwencja powstał pomysł reaktywacji klubu. Pod namową kolegów reaktywowaliśmy klub po około 7 latach przerwy. Wybraliśmy zarząd składający się z młodych osób chętnych do pracy i pełnych zapału do gry. Pod namową kolegów zostałem prezesem klubu. Również prowadzę treningi w tym klubie.

mat. Paweł Łoziński

Z tego co wiemy jesteś również na stażu trenerskim w klubie WKS Śląsk, powiedz jak układa się tam współpraca? Jakie masz zadania?

Pomagam trenerowi Olgierdowi Pogorzelcowi prowadzić trening. Przygotowuję ciekawe zabawy rozgrzewkowe w postaci berka, zabaw z piłką. Treningi dają mi dużo wiedzy praktycznej.

Studiujesz na AWF, opowiedz jak wyglądają studia na AWF. Czy poleciłbyś je innym i czego oczekujesz po ich ukończeniu?

Studia na AWF dają mi ogromną wiedzę teoretyczną odnośnie rozwoju ogólnego i różnego typu dyscyplin sportowych. Na specjalizacji której jestem, czyli piłka nożna mamy treningi w których sami uczestniczymy, układamy konspekty treningowe. Bardzo jestem zadowolony ze studiów i polecam je osobą zainteresowanych trenerką nie tylko piłki nożnej ale również i innych dyscyplin sportowych.

I wracając z Wrocławia do naszej Gminy jako oceniasz współprace z organem prowadzącym? Jakie plany na zryw w najbliższym czasie? I na koniec Czego byś sobie życzył?

Na wiosnę wracamy na własne, wyremontowane boisko do Głębowic, za co dziękujemy Gminie Wińsko, przede wszystkim pani wójt Jolancie Krysowatej. Liczymy że w meczach będą wspierać nas kibice którzy pamiętają poprzednie czasy „Zrywu”. W najbliższym czasie planujemy dokonać paru transferów zawodników doświadczonych. W klubie młodzieży mamy dużo, stawiamy również na nią ponieważ wierzymy, że w najbliższych latach przyniesie to korzyści. Planujemy co sezon piąć się coraz wyżej w tabeli, aby dołączyć do czołowych klubów w B klasie. Czego bym sobie życzył i innym zawodnikom? Oczywiście wygranej, w jak największej ilości meczów!!!

Jak zadbać o formę dzieci, kiedy trwa zdalna nauka? Wywiad z Olgierdem Pogorzelcem.

0

Od poniedziałku 9 listopada wszyscy uczniowie uczą się zdalnie, nawet ci w klasach 1-3. Język polski czy matematyka, które odbywają się online nikogo nie dziwią. Ale jak przez Internet poprowadzić lekcję wychowania fizycznego?
Dlaczego ruch podczas pandemii jest tak ważny i jak bezpiecznie uprawiać sport?
Rozmowa z Olgierdem Pogorzelcem, menadżerem sportu, trenerem WKS Śląsk Wrocław i nauczycielem wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej w Głębowicach.

Jak wyglądają lekcje online, które Pan prowadzi?

Olgierd Pogorzelec:Tak jak na innych przedmiotach zajęcia z wychowania fizycznego organizuje, wykorzystując dostępne platformy/aplikacje w których możemy się zobaczyć na żywo przez kamery w telefonach
lub w komputerach.
Ważne jest by, uprzedzić uczniów jakie ewentualnie przedmioty zamienne mogą wykorzystać zamiast sportowych akcesoriów treningowych w warunkach domowych.
Kamerę zawsze można tak ustawić, żeby przekaz był to widoczny dla wszystkich, dalej weryfikujemy jak uczniowie pracują na kamerach. Oczywiście musimy wziąć poprawkę, że możliwości są ograniczone, ważne jest, by się spotkać on-line, porozmawiać i się poruszać, realizując w tym podstawę programową dla danych klas, tak da się to zrobić!

Olgierd Pogorzelec


W jaki sposób może Pan zweryfikować, czy uczniowie wykonali zadania, które im Pan zleci?

– Uczniowie realizują zadania na dany tydzień, tyle razy ile mamy lekcji wfu w danym tygodniu.
Na początku tygodnia uczniowie dostają na dzienniku informację, jaki jest plan na tydzień oraz film pokazowy do wykonania ćwiczeń.
System oceniania jest oczywiście inny niż w przypadku nauczania stacjonarnego .
Oceniam przede wszystkim aktywność uczniów przez wykonywanie zadań w wyznaczonych datach, dzieci uczą się przez to obowiązkowości, dotrzymania terminów itd.
W tygodniu dzieci mają określone zadania/ćwiczenia do wykonania, na koniec tygodnia chętni uczniowie przesyłają przez aplikacje wykonane ćwiczenia i na tej podstawie ich oceniam.
Kiedy mamy sprawdzian to zasady są podobne, z tym, że zaliczenia są obowiązkowe.
Jeśli ktoś ma kłopoty techniczne, to staramy się je wspólnie rozwiązać.
Uczniowie z niepełnosprawnościami, zamiast np. wykonania ruchu, mają za zadanie opisać ruch słowami od a do z lub inne zadanie z danego bloku tematycznego nauczania.

Czy często Pana uczniowie zgłaszają, że mają problemy techniczne? Co wtedy?

Zdarzyło się, ale są to pojedyncze przypadki, jestem elastyczny zawsze możemy termin indywidualnie zmienić i pomagam jak najszybciej  rozwiązać problem.
Kto chce zawsze znajdzie dobre rozwiązanie, zdaje sobie sprawę, iż uczniowie maja też inne przedmioty i nie dajmy się zwariować, wf nie jest najważniejszy na świecie, czy mniej ważny niż inne przedmioty, jest po prostu, tak samo ważny jak inne przedmioty, ludzie o tym niestety zapominają.
Poza tym zadanie możemy zawsze zmienić na bardziej teoretyczne, ale wymagające aktywności ucznia, skierowanej na samodzielną pracę, a kiedy nadejdzie możliwość odrobienia zadania ruchowego to nie będzie problemu, by szybko wrócić do danego ćwiczenia.

Ruch to nie tylko zajęcia wf w szkole. Wiele dzieciaków chodziło na zajęcia pozalekcyjne, które odbywały się w sporych grupach, a teraz zostały zawieszone. Do godz. 16 dzieci nie mogą same wychodzić z domów, a po 16 jest już ciemno. Jakie formy aktywności poleciłby Pan dzieciom?

-Przede wszystkim polecam Rodzicom zapisać dzieci do klubów sportowych w naszej okolicy, jednym z nich jest klub UKS Wińsko, który prowadzi zajęcia piłkarskie, ale też nie tylko.
Na początku sportowej drogi, to często zajęcia ogólnorozwojowe.
Ministerstwo Sportu umożliwia prowadzenie zajęć sportowych w czasie pandemii.
Oczywiście nie każdy, chce trenować w klubie, jak dla mnie w tym trudnym czasie, ważne jest obcowanie z naturą z najbliższymi. Wspólne spacery i jazda na rowerze po pięknej okolicy Gminy Wińsko zawsze nas pozytywnie nastroi.
Poza tym jak przy pierwszej fali epidemii jako Gminny Ośrodek Sportu, Turystyki i Rekreacji  w Wińsku będziemy udostępniać materiały do wykonania w domu dla dzieci, młodzieży i dorosłych.

Po wiosennym lockdownie niektórzy przytyli, inni stracili formę. Co zrobić, żeby podczas obecnego „zamknięcia” nie stracić sprawności fizycznej?

-To co powiedziałem wcześniej, spędzać więcej czasu na powietrzu, ciężko siedzieć w jednym miejscu przez długi czas to pierwsza sprawa, druga to zwrócić uwagę na to, co i kiedy jemy. Mamy więcej czasu na regularność, nie musimy pędzić do pracy i nie dojadać rano, a później popołudniu dojadać na noc. W gruncie rzeczy ta cała sytuacja może uporządkować  nasze życie, wszystko zależy od naszej woli.

Co powinno być dla nas pierwszym sygnałem, że nam lub naszym dzieciom brakuje ruchu?

Przede wszystkim nagminne korzystanie z telefonu, brak koncentracji, nerwowość przez, co zmniejszoną dyscyplinę w domowych obowiązkach.
Oczywiście, może to dotyczyć również wzrostu wagi, dlatego polecam ważyć się codziennie
rano i zapisywać sobie wagę, przynajmniej 2razy w tygodniu przed weekendem i po weekendzie.

Informacja dotycząca pracy GOSTiR

0

W związku z pandemią pracownicy Gminnego Ośrodka Sportu, Turystyki i Rekreacji pracują zdalnie.
Kontakt telefoniczny pod nr 663 369 477 lub e-mail biuro@gostir.pl.
Zadania związane z działalnością Ośrodka realizujemy zgodnie z wytycznymi z Ministerstwa Sportu.

Nowe zasady bezpieczeństwa obowiązują od 17 października

0
Od soboty, 17 października, w całym kraju obowiązywać będą nowe zasady bezpieczeństwa. Wyjątkiem są ograniczenia dotyczące wesel i innych uroczystości rodzinnych – one zaczną obowiązywać od 19 października.
Strefa żółta (cały kraj, z wyjątkiem powiatów ze strefy czerwonej):
lokale gastronomiczne mogę być otwarte w godz. 6:00 – 21:00. Zajęty może być co drugi stolik. Po godz. 21:00 wyłącznie możliwość zamówienia posiłków na wynos;
ograniczenie liczba osób w transporcie publicznym – zajętych może być 50 proc. miejsc siedzących lub 30 proc. liczby wszystkich miejsc;
od 19.10 – ograniczona liczba osób na weselach i innych uroczystościach – max. 20 osób, bez możliwości zabawy tanecznej;
w uroczystościach religijnych może uczestniczyć max. 1 osoba na 4m2;
w zgromadzeniach publicznych może uczestniczyć max. 25 osób;
w szkołach wyższych oraz ponadpodstawowych obowiązuje nauczanie hybrydowe;
wydarzenia sportowe bez udziału publiczności;
w wydarzeniach kulturalnych max. 25 proc. miejsc zajętych przez publiczność;
zawieszona działalność basenów, aquaparków i siłowni.

Dzień Tenisa Ziemnego już w tę sobotę!

0

Już w najbliższą sobotę, w hali sportowej przy ul. Nowej 2 w Wińsku, każde dziecko i dorosły będą mogli poczuć się jak prawdziwy tenisista. A wszystko za sprawą Dnia Tenisa Ziemnego, który poprowadzi Zbigniew Staranowicz.

Dlaczego warto trenować tenis?

Zbigniew Staranowicz jest trenerem kilku dyscyplin sportowych, między innymi piłki ręcznej i piłki nożnej, ale przede wszystkim tenisa ziemnego. Prowadzi Kadrę Polski „Sprawni Razem” dla osób z dysfunkcjami. Ma bardzo bogate doświadczenie trenerskie.
Tenis jest dyscypliną, która rozwija całe ciało. Podczas gry pracuje obręcz barkowa, kończyny górne, dolne, brzuch, grzbiet, układ oddechowy i krwionośny. Kiedy z ćwiczymy z odpowiednią intensywnością, nabywamy odporności. A zwłaszcza teraz, przy obecnym marazmie podczas epidemii, nie trzeba tłumaczyć jak ważne jest nabycie odporności – mówi trener i dodaje, że jeśli dziecko nabierze nawyku ruchu, to będzie go miało również jako dorosły, a wiemy jak wysiłek fizyczny jest potrzebny dla zdrowia.
Tenis ziemny nie tylko pomaga w wypracowaniu i utrzymaniu dobrej formy, ale i rozwija umiejętności podejmowania decyzji.
Na korcie, trzeba szybko się decydować. Treningi uczą bycia odważnym, kształtują samozaparcie i hart. To cechy, które potrzebne są nie tylko sportowcom – podkreśla Zbigniew Staranowicz.

Aby zacząć wystarczy sportowy strój, resztę zapewnia trener

Mogłoby się wydawać, że tenis to sport dla elit – nic bardziej mylnego.
Kiedyś faktycznie było to drogi sport. Rakiety i piłki były kosztowne, ale teraz sytuacja się zmieniła, bo zaczęto stosować inne materiały, tańsze i nowocześniejsze. Zaczynając grę w tenisa w mojej szkole wystarczy mieć obuwie i strój sportowy, ale każde dziecko chodzące na wf to ma. Ja zabezpieczam piłki i rakiety. O nic nie trzeba się martwić, kupować – zapewnia trener.

Jak będzie wyglądał Dzień Tenisa w Wińsku?

Dzieci i rodziców, a także dorosłych  zapraszamy do hali sportowej przy ul. Nowej 2 od godz. 14.
Do Wińska przyjadę razem z trenerką. Dzieci i dorośli poznają odbicia tenisowe, potem będziemy się bawić i robić to, co daje radość. Zaprezentujemy także podstawowe pozycje i ruchy jakie są w tenisie. Każdy uczestnik naszego otwartego dnia będzie mógł tego spróbować – mówi Zbigniew Staranowicz.

Seniorzy z sentymentalną wizytą w GOSTiR-ze

0

Dziś Gminny Ośrodek Sportu, Turystyki i Rekreacji przyjmował niezwykłych gości: z wizytą wybrały się do nas seniorki i jeden senior ze Srebrnej Podkowy, a także panie opiekunki i Sabina Baryluk, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej.
Odwiedzający nie mieli daleko, ponieważ ich dom znajduje się po drugiej stronie ulicy Piłsudskiego.

Podopieczni Srebrnej Podkowy odwiedzili GOSTiR po raz pierwszy po remoncie. Jak się okazało, dla wielu z nich była to wizyta pełna wspomnień, wzruszeń i powrotu do przeszłości.
Przemysław Bagiński, dyrektor GOSTiR-u oprowadził gości po obiekcie. Panie były zachwycone.
Ale tu się bawiliśmy, kiedy był jeszcze stary Dom Kultury. Tu były takie wesela i zabawy sylwestrowe – wspominała jedna z pań.
Ta sala wydawała się kiedyś większa. Pamiętam, że na górze były biura i mieszkania, a w pokoju dyrektora też było mieszkanie. Teraz jest tu pięknie. Jak we wrocławskim ośrodku kultury. Piękna kuchnia i łazienki. Aż chce się tu być – mówiła inna pani.
A ja się cieszę, że chodzę do domu seniora. Tak tu odżyłam. Wszystkie dzieci z domu wyszły, ja zostałam sama, a tak mogę wyjść do ludzi i coś zobaczyć – zachwalała inna pani.
Cieszymy się, że mogliśmy sprawić seniorkom przyjemność i zabrać je w sentymentalną podróż.

A już niebawem zaprosimy mieszkańców na wieczór z GOSTiR-em.
Prosimy zarezerwować sobie wolny wieczór 26 września. Szczegóły już wkrótce.

Dzień Tenisa Ziemnego

0

Nie każdy musi grać zawodowo jak Jerzy Janowicz czy Agnieszka Radwańska. Tenis to gra, która rozwija fizycznie. Specjaliści twierdzą, że jest dobrym wyborem na pierwszą dyscyplinę sportową dla prawie każdego dziecka.
Tenis jest jednym ze sportów, które najbardziej rozwijają koordynację oko – ręka.
Warto spróbować swoich sił!
Zapraszamy na Dzień Tenisa Ziemnego, podczas którego odbędą się lekcje pokazowe i próbne.

Sportowe wakacje z GOSTiR-em.

0

Tegoroczne wakacje dobiegły końca, ale pozostały nam po nich wspomnienia. Gminny Ośrodek Sportu, Turystyki i Rekreacji w Wińsku zaprosił dzieci na zajęcia wakacyjne, a miłośniczki tańca na sobotnie, poranne, bezpłatne zajęcia „zumby z Basią”.
Najmłodsi mieszkańcy gminy Wińsko mogli uczestniczyć w warsztatach wędkarskich, podczas których zdobywali wiedzę teoretyczną i praktyczną. Uczyli się jak przygotować zanętę, jakich wędek używać w określonych warunkach, jaką przynętę wybrać, jak zarzucać wędkę i jakie ryby możemy spotkać w polskich zbiornikach, rzekach i morzach.

Dla dzieci przygotowaliśmy także ofertę zajęć sportowych. Były zajęcia z piłki nożnej, piłki siatkowej, koszykówki i wielobój atletyczny. Przeprowadziliśmy także II Turniej Street basketball.

Skip to content